Demon

Kim jest demon? Zadajemy sobie to pytanie od tysięcy lat. Sama idea idea zła jest taka stara, jak nasza kultura i cywilizacja. Tam gdzie funkcjonuje pojecie Boga, czy anioła, tam zawsze jako rewers funkcjonalizować będzie diabeł. Jeśli wierzymy w Boga, wierzymy też w szatana, jeśli zaś przyjmujemy definicje diabła, to i godzić się winniśmy na pojęcie boga.

Ucieleśnienie jednak zła w postaci diabła dokonało się stosunkowo niedawno. Dokonał tego prorok perski Zaratustra w VI w p.n.e. Do tego czasu inaczej patrzyliśmy na zło, inaczej wyobrażaliśmy sobie jego istotę. Bardziej pojmowaliśmy zło jako przypadłość, skazę, zesłaną, na człowiek przez Boga. Po co? Ano po to, by poddać go próbie i ukarać, za niewierność wobec siebie (zjedzenie jabłka z drzewa wiadomości złego i dobrego). Teologia hebrajska ma inne zdanie na ten temat. Bardziej do mnie przemawia i bardziej się z nią utożsamiam. Wiara ta nie identyfikowała, nie stawiała znaku równości miedzy złem i diabłem. Według niej pojecie wszelkiego zła i dobra, wojny i pokoju, ciemności i światła – wszystko pochodzi od jednej osoby – Boga. Wszak to on jest stwórcą wszystkiego (Księga Izajasza 45, 6-7) Logiczne ujęcie, prawda?

Diabeł był i jest wynalazkiem bezcennym, tłumaczył bez trudu wszelkie zło na świecie, nadawał temu złu postać osobową, wyczuwalną bez trudu, niekiedy widoczną po prostu, doświadczalną wewnętrznie, albo i naocznie oglądaną. Diabeł zgodził się wziąć na siebie wszelkie zło, był wiecznym usprawiedliwieniem naszych nikczemności. Świat bez diabła byłby trudny do zniesienia, żądałby od nas odpowiedzialności za wszystko, całe zło tego świata musielibyśmy ponieść my, ludzie, na własnych ramionach. Takie wielkie są pożytki z naszego starszego brata.

Leszek Kołakowski

Już w Babilonii wierzono, iż złe istoty odrzuciły porządek boski, gdyż zaszkodzić chciały człowiekowi, w ten sposób sprowadzając nań wszelkie nieszczęścia.
Starożytni Grecy natomiast zło utożsamiali z furiami, zwanymi tez eryniami.
Zaratustra natomiast widział to zjawisko inaczej. Stawiał dobro i zło na tej samej szali. Uważał, ze siły te bezustannie ze sobą walczą, właśnie dlatego, że się równoważą. Każda z sił pragnęła zachwiać tym porządkiem. Kiedyś władza była podzielona równomiernie, teraz zaś zdecydowanie przoduje zło. Zaratustra żywi jednakże nadzieję, iż po bitwie ostatecznej, dobra ze złem, to pierwsze zatriumfuje.

Personifikacja zła uwidoczniła się najwyraźniej wraz z nadejściem chrześcijaństwa. To jemu, szatanowi, przypisano wówczas wszystkie ludzkie grzechy, ułomności i zbrodnie.
Tak, czy owak, szatan, jak widać pełnił w świadomości, podświadomości, obyczajowości, a nawet religijności ludzkiej ogromną rolę.